Jeszcze niedawno dyskutowaliśmy o tym, czy AI to tylko bańka. Dzisiaj, na początku 2026 roku, nie pytamy już „czy”, ale „jak głęboko” nowa technologia przearanżowała proces twórczy. Jeśli planujesz wydanie gry w tym roku, oto co musisz wiedzieć o obecnym krajobrazie branży.
1. Era „Hybrid Assets” i Generative Workflow
W 2026 roku nikt już nie buduje każdego kamienia od zera. Standardem stał się model hybrydowy: artysta tworzy unikalny „base mesh” i styl wizualny, a wyspecjalizowane modele AI (takie jak te zintegrowane bezpośrednio z silnikami Unity i Unreal) zajmują się żmudną retopologią, teksturowaniem i wariantowaniem obiektów.
-
Wniosek: Liczy się kierownictwo artystyczne (Art Direction), a nie rzemieślnicza prędkość. Twórca solo może dziś dowieźć oprawę wizualną, która dwa lata temu wymagała 5-osobowego zespołu.
2. Powrót do „Small-Scope Polish”
Po fali gigantycznych, ale pustych światów open-world, gracze w 2026 roku są nimi wyraźnie zmęczeni. Widzimy ogromny sukces gier o mniejszej skali, ale ekstremalnie dopracowanych mechanicznie (tzw. Micro-AAs).
-
Co to oznacza? Zamiast 100 godzin powtarzalnego gameplayu, gracze wolą 6 godzin unikalnego doświadczenia z „soczystym” sterowaniem i głęboką fizyką. Inwestycja w Game Feel (screen shake, input latency, feedback dźwiękowy) zwraca się bardziej niż kiedykolwiek.
3. Agentic NPC – AI, które nie ma skryptu
To rok, w którym tradycyjne drzewa dialogowe zaczęły ustępować miejsca systemom opartym na agentach. Dzięki lokalnym modelom językowym (LLM), postacie niezależne w grach RPG potrafią dynamicznie reagować na to, co gracz napisał na czacie lub powiedział do mikrofonu, zachowując przy tym swoją osobowość i cele.
-
Wyzwanie: Programista nie pisze już dialogów, a raczej „instrukcje zachowania” (prompty) i ograniczenia systemowe dla NPC.
Jak się w tym odnaleźć?
Jako deweloperzy nie musimy bać się tych zmian. Narzędzia stają się potężniejsze, ale to wciąż ludzka wizja i unikalny pomysł na mechanikę sprawiają, że gra staje się hitem. W 2026 roku technologia jest przezroczysta – liczy się to, jakie emocje wywołujesz u gracza.
Który z tych trendów najbardziej wpłynął na Wasze projekty w tym roku? Stawiacie na dynamiczne dialogi czy zostajecie przy klasycznym, rzemieślniczym podejściu?
